...dzień w dzień to samo a ja chcę towarzyszyć w locie kormoranom...

Some people spend a lifetime, only experience politics and religion Some people seize every moment, others stay governed by indecision Some people live their life like a victim, resign to failure and them refuse fi see that Just siddung and a complain bout the system And nuh wah try noten? No star! A nuh me that!!!

Sunday, November 01, 2009

jak ja lubie byc szczesliwa!


coraz mniej mnie na moim boskim blogu, ale za to coraz wiecej na swiecie.
jestem super zajeta i nie narzekam.
najwazniejsze - szczesliwa, zewnetrzeni i wewnetrznie.
troche sie denerwuje czasmai na siebie, ze znowu lumpem troche sie staje, ale poki co trzymam fason. staram sie bynajmniej. poki co wszystko malinowo plynie i niech tak bedzie, niech trwa, niech nie ucieka.
troche wszystko na opak sie dzieje - pracuje w swiete swieto, dzwonie do pewnej z tych, co lekko obyczjna jest raczej i prosze o chwile rozmowy a on sie pyta wulgarnie czy ze mna wszystko normalnie.
powinno mnie to troche przybic? rozbawilo. masakra co ja tu robie, wariactwo, ale jak dobrze, ze klade na miejsca i rzeczy obowiazkowe... maly nacisk.
nei spinam sie juz ta jak wcfzesniej bo do niczego mi to niepotrzebne.
Fatalnie sie czuje jak wsrod znajomych slysze z plotek bo niby czemu mieliby sie mi pochwalic albo poinformowac, ze u nich cos nie tak jak mialo byc, ze sie przysiegi nei spelniaja, ze cosnie dopowiedziane przed nagle wybucha i beton! denrwuje sie nie swoim zyciem.
u mnie jest wszystko w takim milym nieladzie - balagan osiagnal apogeum. ale dobry balagan - przyjemny i nie wymagajacy zmiany ukladu.
straszne mnei szczescie dopada, ze jestem coraz bardziej beztroska a obowiazkow jest wiecej i wiecej a na mnie to nie robi zadnego wrazenia.
dzisiaj swieto zmarlych - ide nie smutna palic swieczki zolnierzom i powstancom - takj zeby ich pozdrowic (nawiazanie do rzeczywstosci)
bede czesciej tu zagladac. porozmawiac sama ze soba:)

4 Comments:

Post a Comment

<< Home