...dzień w dzień to samo a ja chcę towarzyszyć w locie kormoranom...

Some people spend a lifetime, only experience politics and religion Some people seize every moment, others stay governed by indecision Some people live their life like a victim, resign to failure and them refuse fi see that Just siddung and a complain bout the system And nuh wah try noten? No star! A nuh me that!!!

Tuesday, September 23, 2008

lubelski full


najlepsze piwo to lebelski full...
takiego nie pil nawet krol...
tesknie! tesknie! tesknie!
za wszystkim co tam jest...
za brzydka pogoda
za brzydkimi ulicami
za chodnikami gdzie plytki co drugiej brak
za przystankami bez szyb i rrozkladow
za podsklepowymi "daj 2 zlote'
za korkami i smierdzacym mpk
za targiem pod nowa
za ruskim "papierosy tanio papierosy, alkohole roznej klasy"
za pruszynalem i letnim skwarem
za gorszym lub lepszym fastfoodem
za marnowaniem czasu przy piwie
za ogrodkami gdzie towarzystwo lepsze czy gorsze
za taksowkarzami co maja rozne historie
za pania co w krakowskiej kwitaki sprzedaje
za swiatem alkoholi na okopowej
za uczelnia
za paleniem papierosow na laweczkach
za wszystkimi spelunami z poziomem wlacznie
za tym samym widokiem co zawsze
za egiptem tj labiryntem
no i wkoncu za wszystkimi tymi, ktorzy sprawiaja, ze to wszystko jest takie piekne!
tesknie bardzo!

5 Comments:

  • At 12:12 PM, Anonymous Anonymous said…

    'za gorszym lub lepszym fastfoodem'
    smaczek bar vel. camel ??? :)

    lublin tęskni też stąd ten deszcz.

     
  • At 1:08 PM, Blogger miriam said…

    jak warunkujemy deszczem to krakow tez teskni...

     
  • At 1:08 PM, Blogger miriam said…

    jak warunkujemy deszczem to krakow tez teskni...

     
  • At 6:32 PM, Blogger olamonola said…

    Mirelko, dziękuję że się odezwałaś
    chciałam Ci powiedzieć że niestety a propos Twoich rozkminek o odpowiedzialności,
    to już będzie tylko gorzej
    najważniejsze żeby Ci to sprawiało satysfakcję
    ja weszłam teraz w ten okres że po ciężkiej pracy zbieram plony, i mimo że zapieprzam okropnie to całkiem się nieźle z tym czuje :)
    ucałuj Mamę Tatę i swoich braci `(ich może nie) ale ich pozdrów :)
    Musimy się spotkać
    ściskam \
    Monola

     
  • At 10:17 AM, Blogger miriam said…

    z odpowiedzialnością nie jest najgorzej - nauczyłam się spóźniac i zapominac jak narazie wystarczy:)
    rodzinke ucałuje bo dziś mam zamiar ich odwiedzić a spotkać się - wpadaj do Krakkowa gdzie pada deszcz wciąż i wciąż i bynajmniej nei przeszkadza to w tym zeby było pieknie:)
    buziak:*

     

Post a Comment

<< Home