...dzień w dzień to samo a ja chcę towarzyszyć w locie kormoranom...

Some people spend a lifetime, only experience politics and religion Some people seize every moment, others stay governed by indecision Some people live their life like a victim, resign to failure and them refuse fi see that Just siddung and a complain bout the system And nuh wah try noten? No star! A nuh me that!!!

Tuesday, June 20, 2006

...let's chill...

Na niebie jest niebo błękitne
a słońce ma kolor słońca, a już dawno nei miałam takiego luzu jak teraz. Wczoraj totalna napinka, o mało co nie spóźniłam się do pracy, poszłam bez sniadania i w kiepskim stanie. Wylałam piwo i dwa driny, ale odwiedzili mnie Marcel z Dianką i jakos wróciłam do siebie. Ale nontop stres każdy cos ode mnie chce, musze być w kilku miejscach na raz. A dajcie wy mi swiety spokój!! Wieczorem dostałam jeszcze dwa miłe telefony naznaczone jakąs przyjaźnią. I od tamtego momentu, paląc sobie fajkę na balkonie złapałam totalny chillout w głowie. luz, spokój i zero napięcia, 100& dystansu i powoli... powoli... wszystko poczeka. trochę dla siebie z tego swiata. i niech na mnie krzyczą i narzekają... i niech mnie nawet ganiają po Grzybowskiej jak ostatnio. ja sie ucze spokoju i bardzo mi z tym dobrze. let's chill...

1 Comments:

  • At 5:11 PM, Anonymous Anonymous said…

    no i brawo :)))
    buzi :* i do zoo w lbnie!!! oby jak najszybciej!!!

     

Post a Comment

<< Home