...małe braki w asortymencie uczuciowym...
spokój trochę został zaburzony. czasami pada deszcz, czasami nawet zaczęło się robić zimno.Moje indywidualne źródło ciepła działa, ale są problemy tylko moje, tylko ponad wszystko.
a przecież mogłoby być tak dobrze.
nie pojmuje wszystkiego na tyle szczegółowo, żeby zrozumieć.
mimo wszystko przybija mnie przybija i przybija
ta sytuacja.
uciekam gdzie tylko mogę, chowam się między stronami w książkach, na wymuszonych zakupach w końcu wiem, że padnę w ramiona. tam jakos bezpieczniej, ale ja poprostu tak nie lubię.
zostaja podwazone moje ideały.
idealna konstrukcja mojego świata zgrzyta., waha się, oby tylko miała na tyle wytrzymałosci żeby jeszcze się nie zawalic, bo przecież szkoda by tego było... lepiej zespawać, posklejać i owinąć na zimę, wytrzyma?



