...dzień w dzień to samo a ja chcę towarzyszyć w locie kormoranom...

Some people spend a lifetime, only experience politics and religion Some people seize every moment, others stay governed by indecision Some people live their life like a victim, resign to failure and them refuse fi see that Just siddung and a complain bout the system And nuh wah try noten? No star! A nuh me that!!!

Tuesday, September 23, 2008

lubelski full


najlepsze piwo to lebelski full...
takiego nie pil nawet krol...
tesknie! tesknie! tesknie!
za wszystkim co tam jest...
za brzydka pogoda
za brzydkimi ulicami
za chodnikami gdzie plytki co drugiej brak
za przystankami bez szyb i rrozkladow
za podsklepowymi "daj 2 zlote'
za korkami i smierdzacym mpk
za targiem pod nowa
za ruskim "papierosy tanio papierosy, alkohole roznej klasy"
za pruszynalem i letnim skwarem
za gorszym lub lepszym fastfoodem
za marnowaniem czasu przy piwie
za ogrodkami gdzie towarzystwo lepsze czy gorsze
za taksowkarzami co maja rozne historie
za pania co w krakowskiej kwitaki sprzedaje
za swiatem alkoholi na okopowej
za uczelnia
za paleniem papierosow na laweczkach
za wszystkimi spelunami z poziomem wlacznie
za tym samym widokiem co zawsze
za egiptem tj labiryntem
no i wkoncu za wszystkimi tymi, ktorzy sprawiaja, ze to wszystko jest takie piekne!
tesknie bardzo!

Monday, September 08, 2008

...zdobyte...





znowu je trochę poznalam - teraz od innej strony. od strony wiatru, slonca, od strony tych sliskich skal, potegi z wierzchu niewinnej...kolejne szczyty zdobyte. do zdobycia czekaja nastepne...

Tuesday, September 02, 2008

...z myśli....



z mysli ostatnich to sie tylko zastanawiam co ja tu w zasadzie robie.
przestalo cieszyc smieszyc i bawic. przeradza sie w traumol.
nerwica natrectw.
po co zabierac sobie ledwo skonczone dziecinstwo i bawic sie w dorosla. dojrzala. odpowiedzialna. myslalaca powaznie o przyszlosci.samodzielna.
a mis ie tak bardzo chce spóźniać, opierdzielać, robic bledy, denerwowac, nie dotrzymywac slowa, klamac, zapominac, nie myslec o jutrze, nie pamietac ze budzik dzwoni ze obiad ze telefon o 12;30 ze zebranie ze przyniesc ze pamietac ze cos tam i cos ta i tak w kolko. mi sie tak strasznie chce tego wszystkiego nie robic. ale ja juz chyba nie potrafie...
cos sie skonczylo zaczelo sie cos. wyjscia nie ma. tylko zacisnac zeby i czekac ne lepsze czasy bo jakos czarno to widze. strzepki nerwow lataja w bezladzie i naladowane strzelaja kiedy im sie podoba, a nie mnie...
z przyzwyczajenia na koniec posta chcialam napisac z powazaniem agata m....
masakra:P